29 marca 2013

1 rozdział

Z perspektywy Allie:
 Obudził mnie dźwięk budzika, który niestety nie dawał mi pospać dłużej. Nie lubię kiedy muszę wcześniej wstawać. Należę do osób, które mogłyby spać całymi dniami i nigdy ich to nie zamęczy.
  Z niechęcią opuściłam ciepłe, wygodne łóżko. Stojąc już na obolałych nogach rozciągnęłam się delikatnie, przy tym ziewając. Rozejrzałam się po małej lecz przestronnej sypialni. Była dla dwóch osób, jednak tylko ja w niej zamieszkiwałam. Urządziłam ją sama w jasnych odcieniach. Kremowe ściany, drewniane poddasze, dwie białe szafy, oraz w tym samym odcieniu bieli biurka. Pościel w śmieszne wzory dodawała fajnego klimatu temu pomieszczeniu. Na ciemnej drewnianej podłodze znajdował się biały, miękki dywan, na którym zazwyczaj leżał mój laptop. Mimo tego, że wieczorami nie miałam z kim porozmawiać nie narzekałam na samotność. Czasami nawet była mi ona potrzebna.
  Odłożywszy wszystkie myśli na bok, skierowałam się do jednych z drzwi, które prowadziły do łazienki. Rozebrałam się do nagości, po czym weszłam pod prysznic. Odkręciłam dwa korki, a następnie na moje ciało spłynęła letnia woda, dająca mi dużo ukojenia po wczorajszej nocy. Wychodząc z kabiny prysznicowej wycierałam się czerwonym ręcznikiem. Gdy już byłam sucha odwiesiłam go na bok, po czym założyłam na siebie bieliznę w panterkę.
  Stanęłam przed szafą, kiedy tylko znalazłam się już w pokoju. Wyciągnęłam z niej czarne spodnie oraz
białą koszulkę na krótki rękaw. Założyłam to na siebie, wkładając bluzkę w spodnie. Następnie stanęłam przed lustrem. Zdjęłam turban z głowy, rozczesując przy tym moje blond włosy. Przez około piętnaście minut musiałam je suszyć, przy okazji do tego je układając. Na koniec podkreśliłam oczy eyelinerem, natomiast rzęsy pomalowałam tuszem.
  Opuściłam pomieszczenie, gdy tylko byłam już gotowa. Najpierw poszłam do pokoju moich przyjaciół, w którym zapewne byli już wszyscy.
  Nie pukając od razu weszłam do środka. Pomieszczenie było całe w nieładzie. Wszędzie porozwalane ubrania oraz puste butelki po przeróżnych napojach powalały się po całym pokoju.
-Jak wy tu wytrzymujecie?-spojrzałam na chłopaków.
-O to samo się ich pytałam-wtrąciła się Eleanor, która dzisiejszego dnia miała na sobie granatowe, obcisłe rurki, jasną, zapiętą koszulę oraz czarne koturny z ćwiekami znajdującymi się z tyłu. Bardzo ją lubiłam, jednak czasem jej zachowanie mnie irytowało.
  Podchodząc bliżej jednego z łóżek dostrzegłam dziwną dziewczynę, wymachującą na wszystkie możliwe strony rękami. Stała na dworze, a ja z okna znajdującego się w pokoju moich przyjaciół z zaciekawieniem się jej przyglądałam. Wyglądała na zdenerwowaną, ale nie wiedziałam dlaczego, gdyż nic nie słyszałam. Po pewnym czasie ruszyła do środka budynku wraz z naszą dyrektorką czyli Panią Smith. Zastanawiało mnie dlaczego się tak zachowuje, jak traktują ją rodzice, gdyż patrząc na nich nie wyglądało by mieli najlepszy kontakt z córką.
-Ładna-skomentował Harry. Z dezaprobatą na niego spojrzałam. Zawsze dla niego liczył się wygląd. Nie znam ani jednej dziewczyny, na którą spojrzałby pod względem charakteru.
-Tylko nie zalicz jej już pierwszego dnia-usłyszałam sarkastyczny głos Zayna, na co zaśmiałam się pod nosem, tak by nikt nie słyszał. Zawsze się tak droczyli, jednak Mulat miał w tym trochę racji.
  Usiadłam na jednym z łóżek, na którym akurat siedział Niall. Kątem oka na niego spojrzałam. Wyglądał dziwnie. Był zmęczony, chyba kac go dzisiaj trzyma. Tylko dziwi mnie, że nas nie, a jego tak.
-Co ci jest?-odwróciłam się do niego i teraz mogłam lepiej zobaczyć w jakim jest stanie.
-Głowa mnie boli-zaczął mówić. -Za dużo wczoraj wypiłem-dodał.
-Ja tam się świetnie bawiłam w tym klubie-spojrzałam się na Danielle, która była wtulona w Liama. Słodko razem wyglądają, jednak nie są parą. Na razie są na etapie przyjaźni, której nie chcą zniszczyć. Moim zdaniem wcześniej czy później będą ze sobą.
-Również nie narzekam-wtrącił się Louis, wychodząc akurat z łazienki. -Idziemy na śniadanie?-zaproponował na co wszyscy mu przytaknęliśmy.
  Wychodząc z pokoju cały czas myślałam o tej dziewczynie. W końcu kto normalny zmienia szkołę na drugi semestr i to taką z internatem? Raczej nikt, a przynajmniej do tej pory tak mi się wydawało.
  Na stołówce zasiadało już większość osób. Niektórzy z nich jeszcze spali, inni o czymś zawzięcie dyskutowali, a reszta jadła bądź siedziała w zwykłej ciszy. Podchodząc do jednej z kucharek zastanawiałam się na co mam ochotę dzisiejszego dnia.
-Poproszę jajecznicę-po dłuższej chwili w końcu powiedziałam czego chcę.
  Z białym talerzem, zapełnionym moim posiłkiem skierowałam się do naszego stolika. Znajdował się on obok okna, byśmy mieli widok na doskwierającą pogodę. Usiadłam obok Zayna oraz Nialla, tam gdzie stale siedzę. W powolnym tempie konsumowałam śniadanie, popijając je gorącą herbatą.
-Dobrze, że dzisiaj sobota-Liam zaczął prowadzić jakąś rozmowę, na którą potwierdzająco kiwnęłam głową.
-Co dzisiaj robimy?-kończąc jedzenie także się włączyłam do rannej pogawędki.
-Może spacer?-zaproponował Styles. -Tak na rozluźnienie wszystkich mięśni. Proszę, tylko nie żadna impreza-dodał.
-Jestem za-powiedział farbowany blondyn, na co my także się zgodziliśmy.
-To świetnie-loczkowaty pokazał swoje dołeczki. Każdy z nas je lubi, ponieważ Hazza przy uśmiechu wygląda wtedy słodko.
  Odchodząc od stołu zabrałam talerz, po czym odniosłam go do jednego z okienek, w którym odbierane są brudne naczynia.
  Nie czekając na resztę poszłam do mojego pokoju aby zabrać kurtkę i zmienić buty na zimowe. Wchodząc do środka nie zauważyłam żadnych zmian, co oznaczało, że nowa uczennica została zakwaterowana w innym pomieszczeniu. Zdjęłam kurtkę z wieszaka, po czym założyłam ją na siebie. Tak samo zrobiłam z szalikiem, czapką oraz rękawiczkami. Z nóg zdjęłam czarne vansy, natomiast zamiast nich założyłam beżowe emu. Będąc już gotową powoli zaczęłam kierować się do wyjścia, aby odetchnąć świeżym powietrzem. Na szczęście w weekendy nie musimy mówić wychowawcą o naszych wyjściach zwłaszcza gdy jesteśmy już pełnoletni. Dawali nam odrobinę luzu, tak jak mielibyśmy to w domu. Nie mam za złe moim opiekunom, że mnie tu wysłali. Mogę nawet powiedzieć, że jestem im wdzięczna. Dzięki temu pobytowi tutaj dużo nauczyłam się, jak również nadal uczę odpowiedniego postępowania w życiu. Nauczyciele może i są wymagający, ale wiem doskonale, że właśnie dzięki nim coś osiągnę, dostanę się na wymarzone studia i po nich spełnię swoje największe marzenia.
  Na dworze było zimno. Padał śnieg, wszędzie otulając swoim białym puchem ziemie. Gdzieniegdzie można było dojrzeć zaspy, które nie licznym osobom przeszkadzały. Odciski butów zostawiały po sobie ślady, w wyniku, których powstawało także błoto.
-Idziemy?-przekręciłam głowę do tyłu. Rozpoznawalny głos Danielle można było usłyszeć na kilometr.
-Jasne-odpowiedziałam jej, a następnie całą gromadka ruszyliśmy przed siebie. Chodziliśmy w ciszy, dając możliwość wygadania się powietrzu. Od czasu do czasu mogliśmy usłyszeć hałas drzew, który był spowodowany raz lekkim, a innym razem mocnym wpływem wiatru na pogodę.
  W niezauważalny sposób zaczęłam powoli zwalniać. Dzisiejszego dnia nie miałam na nic ochoty. Nie wiem nawet dlaczego. Zawsze wszystko mi się układało, byłam szczęśliwa, a ostatnimi czasy moje życie, każda chwila nabiera szarego koloru. Nie mam prawdziwej przyjaciółki, której mogłabym ze wszystkiego się wygadać. Co czuję, kogo kocham, na kim mi zależy, a kogo z całego serca nienawidzę. Chciałabym poczuć, że ktoś jest przy mnie, słucha mnie i nawet mówi głupie zdanie "wszystko będzie dobrze".
-Co się stało?-obok mnie znalazł się Liam. Nie za bardzo miałam ochotę akurat z nim rozmawiać. Ja nie chcę zwierzać się chłopakom im nie mogę zaufać w stu procentach, bo wiem, że wcześniej czy później zranią mnie w jakiś nawet najgłupszy sposób. Ale zranią, co będzie bolało. Bardzo bolało.
-Nic-odpowiedziałam z grzeczności. On wie, że skłamałam i ja to wiem, lecz tego nie da się zmienić.
-Allie przecież wiesz, że nam możesz ufać.
-Tak, wiem to doskonale-uśmiechnęłam się do bruneta, co on odwzajemnił. -Liczę się z waszym zdaniem, ale tego akurat nie warto pogłębiać. Dajmy sobie spokój i wracajmy do ośrodka, bo jest cholernie zimno-dodałam.
-Chcesz kurtkę?-zaproponował Zayn, jednak nie przystanęłam na jego propozycji.
-Wtedy tobie będzie zimno, a przecież nie chcemy żebyś zachorował-głos lekko mi zachrypł. Czułam, że głowa mnie boli, miałam tylko nadzieję, że nie będę miała gorączki.
  Przed powrotem do naszego ośrodka wstąpiliśmy jeszcze do Starbucksa. Lubiłam pić tutaj kawę, ponieważ jej konsystencja zawsze mi smakowała. Najbardziej lubię karmelowe Frappucino i o takim też smaku zamówiłam sobie napój. Myślę, że nie da opisać się jednym słowem tego uczucia, gdy weźmiesz choć jednego łyka tej kawy.
  Popijając gorący napój przypatrywałam się krajobrazowi Londynu. Jest to ciekawe miasto. Myśląc, że znasz go na pamięć zawsze znajdzie się ktoś kto cię zaskoczy i udowodni, że nie widziałeś wszystkiego. Anglia jest dużym państwem, który sprowadza mieszkańców jak i podróżników, archeologów z innych kraji. Najciekawszą atrakcja tego miasta jest jednak Big-Ben, który zna każdy, nawet najgłupszy człowiek świata. I tak wracając tam skąd przyszliśmy zastanawiałam się nad różnymi zagadkami, tajemnicami tej stolicy, w której zamieszkujemy.
  Wróciwszy do naszego wielkiego domu miałam ochotę położyć się spać, gdyż byłam zmęczona. Oczy same mi się zamykały, na co nie mogłam poradzić. Z lewej kieszeni spodni wyjęłam klucze, po czym otworzyłam drzwi prowadzące do mojego pokoju. Wchodząc do środka patrzyłam pod nogi lecz gdy zobaczyłam zapalone światło od razu podniosłam głowę.
-Cześć-zdziwiony głos skierowałam do dziewczyny siedzącej na wolnym łóżku.
-Cześć-odpowiedziała. Na moment się na mnie spojrzała, po czym przewróciła swój wzrok i dalej patrzyła się w kremową ścianę.
-Co tutaj robisz?-spytałam po chwili dziwnego napięcia, które panowało między nami.
-Mam tutaj mieszkać. Ale obie wiemy, że nasze drogi inaczej są pokierowane dlatego ty nie będziesz przeszkadzała mi, a ja tobie.
-Skoro mamy być współlokatorkami to powiedz chociaż jak się nazywasz?
-Jamie-odpowiedziała oschłym tonem.
-A ja Allie-z ciszyłam głos, gdyż wiedziałam, że ona nawet się tym nie przejmie. Chciałam mieć z kim pogadać i dostałam osobę, z którą będę mieszkać. Szkoda tylko, że raczej łatwo się nie dogadamy.



i jest pierwszy rozdział. siedziałam nad nim bardzo długo, bo od wtorku. jakoś ciężko mi szło napisanie, ale może dlatego, że to dopiero początek? nie wiem na razie tego, ale czytając stwierdziłam, że chyba nie jest najgorsze. czekamy na wasze opinie nawet jeśli mają być negatywne, komentujcie i dodawajcie się do obserwatorów, gdyż właśnie wtedy będziemy szczęśliwe.
Oraz chciałyśmy życzyć wam wesołego jajka, mokrego śmingusa dyngusa lub miłej zabawy na śnieżki

43 komentarze:

  1. No oczywiście, że dołączam do obserwatorów, bo choć to początek to już wielbię tego bloga ! Allie jest taka kochana, widać, że normalna, grzeczna dziewczyna! Pragnę, żeby była z Harrym! Więc proszę proszę zróbcie mi przysługę !<3 nie no oczywiście żartuje, zrobicie jak uważacie w każdym razie liczę, że mnie zaskoczycie pozytywnie! Jak na razie nie podoba mi się zbytnio zachowanie Jamie, mam nadzieję, że się to zmieni. Harry Harry Harry, mój kochany Styles ! Lubię gdy jest takim bad boyem w opowiadaniach, który dupczy wszystko co się rusza i lubi imprezy! To coś innego, chociaż może on taki w prawidziwym życiu też jest? No oby niee ! W każdy razie podoba mi się bardzo i czekam na więcej ! buzibuzi :*
    mam nadzieje, że zajrzycie do mnie !
    http://loveispleasure.blogspot.com
    http://wishmeyourself.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. kolejna historia z one direction, tyle ich jest, więc myślę że trudno wymyśleć inną, niepowtarzającą się. myślę że tobie się udało, przeczytałam opowiadań o 1d tak dużo... ale to właśnie twoje najchętniej czytam. w jakiś sposób przykuwa moją uwagę i chce się czytać więcej i więcej. i jeszcze te obrazki! ^^
    zapowiada się ciekawie. :)
    pozdrawiam i obserwuję. :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ups! pomyłka! Wasze! zapomniałam, że są dwie autorki :C
      przepraszam Was dziewczyny!
      mam nadzieję, że wybaczycie :3

      Usuń
  3. Jak dla mnie jest bardzo dobry, a co lepsze zaczyna się inaczej, niż zwykle i oczywiście ciekawie się zapowiada, więc będę czekać na ciąg dalszy .. .;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Osobiście wolę Jamie, ale ( nie wiem, która z was :D. ) opisała tak sympatycznie Allie, że uuhhu, podoba mi się :). Taka dziewczyna, mając przyjaciół, jednakże potrzebuję kogoś naprawdę od serca. Szkoda, że ma takie zdanie o Jamie, ale wątpię, żeby je szybko zmieniła !
    Rozdział bardzo fajny :>
    Ja również życzę Wesołych Świąt :P
    Isiia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Allie strasznie mnie zainteresowała. Tzn jej charakter. A Jammie wydaje mi sie jakaś taka oschła, niedostępna. Moj mozg już podpowiada mi, ze prędzej czy później sie zaprzyjaźnią. Harry, oh Harry. Imprezowiczu. I opiekuńczy Zayn<3 Juz nie moge doczekać sie następnego rozdziału.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooo jak fajnie że już coś dodałyście.Oczywiście rozdział bardzo mi się podobał,gdyż lubię czytać jak ktoś pisze ładnym językiem,a nie "Poszłam,wróciłam,zasnęłam",tutaj dużo opisujecie.A dialogi są bardzo przyjemne do czytania.
    No i widać że Allie jest taką miłą,grzeczną,ułożoną dziewczyną.Zaś Jamie jest typem nie grzecznej dziewczyn która nie raz już zetknęła się z używkami,no i oczywiście sam wygląda powoduję że nie należy do miły osób,co daje wielki plus dla wszego bloga :)
    Co by tu pisać jeszcze : ) No nic,czekam na kolejny rozdział który zapewne pojawi się za tydzień :)
    Pozdrawiam ~Gabi xo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli do wtorku pojawi się więcej komentarzy i wyświetleń to następny rozdział we wtorek :) -jamie xx

      Usuń
    2. a macie już napisany czy będziecie pisać?/Ola :*

      Usuń
    3. z tego co jamie mi napisała to ma już prawie wszystko napisane :)-allie

      Usuń
  7. Świetne :P
    Mam nadzieję, że wpadniecie do nas
    http://loveissomethingmorethanfriendship.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny rozdział! Jak na razie zaczyna się super! Jestem bardzo ciekawa co wydarzy się w kolejnym rozdziale, więc dodajcie szybko! ;p Macie bardzo fajny styl pisania, który dobrze się czyta ;)
    Weny życzę xx

    OdpowiedzUsuń
  9. No, no jestem ciekawa, jak się rozwinie ich znajomość? Mam nadzieję, że brunatka otworzy się przed Allą i odwrotnie, myślę, że mogłyby być dobrymi przyjaciółkami, nie mówiąc już, że najlepszymi ^^
    Zastanawia mnie co Styles wymyśli i jak na pierwszym spotkaniu Jamie go spławi, bo z jej ostrym charakterkiem, jak i z jego podywaniem, to może być ostro! ^^
    Czekam na nn! ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne
    zapraszam do nas
    http://loveissomethingmorethanfriendship.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie obraźcie się, ale to wszystko wydaje mi się znajome. Ja wiem, tyle jest opowiadań, że ciężko jest wymyślić coś oryginalnego. Ale no, wasz blog mi tak przypomina sick-mad-sad. Tam psychiatryk, tu internat. No i powtórzony motyw nowej dziewczyny. Nawet nagłówek ma w sobie coś podobnego. Wiem, pewnie się czepiam, ale takie było moje skojarzenie.
    Ale mimo wszystko, to opowiadanie jest przyjemne ;) Chociaż początek przypominał mi bardziej relację.
    Oczywiście dodam do obserwowanych i będę śledzić waszą historię, która, mam nadzieję, obali moją teorię, o inspiracji tamtym blogiem.
    Nie musicie brać sobie do serca tego co piszę, po prostu chciałam być szczera.
    pozdrawiam i życzę wesołych świąt ;) could-freeze-this-moment-in-a-frame.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze, Ci powiem, że nie czytałyśmy tamtego bloga. Wiemy tylko, że jest to blog dziewczyn, u których czytamy nowy blog, poprzednich nie. Z tego co wiem jedna z nich tu wchodziła i nie pisała nic złego, że jest podobnie i w ogóle. A na pomysł z internatem wpadłyśmy przez jakąś reklamę. Jednak liczę się z Twoim zdaniem i nie mam Ci tego za złe :) -Jamie xx

      Usuń
    2. A no to przepraszam, za szybko wyciągnęłam wnioski ;)

      Usuń
  12. Sam pomysł jak dla mnie w porządku. Będzie sie działo i to jest okej. Pod względem stylu i poprawności też jest dobrze. Na pewno znalazłoby sie parę drobnych błędów, ale nie sa one rażące. Jedyna rzecz, która mi trochę przeszkadzała podczas czytania to chyba zbyt szczegółowy opis jej porannych czynności. Nie skupiałabym się na tym az tak bardzo. Wydaje mi się, ze lepiej popracować nad dialogami czy opisami uczuć, ale to też wszystko w umiarze.
    No, ale ogólnie trzymam kciuki, piszcie dalej, czekam. Dodaję do obserwowanych i będę zaglądać.
    Buziaki, Mai z http://truly-madly-deeply-niall.blogspot.com/ :*
    (tak, tak, będę zaszczycina jeśli do mnie zajrzycie)

    OdpowiedzUsuń
  13. rozdział bardzo mi się podoba. sama wiem, że początki są trudne, ale tobie udało się to wszystko ciekawie i fajnie opisać. czekam na nowy rozdział :)
    + rozdziały pisze jedna z was, czy na zmianę obie? - effy

    OdpowiedzUsuń
  14. super, zapraszam do mnie na bloga i zachęcam do komentowania moich rozdziałów, PS nawzajem wesołego jajka :):*

    OdpowiedzUsuń
  15. świetne <3333 hehe, kiedy bedzie 2 rozdział? zakochałam się w tym blogu <3333 *__*

    OdpowiedzUsuń
  16. Rozdział świetny, podoba mi się bardzo. Fajny pomysł z internatem. Oryginalny. Czekam na więcej, pozdrawiam Asiek.

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo mi się podoba to opowiadanie :D! i czekam na to, co będzie dalej :D
    www.directionersimagination.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Ommatko ale ładnie *.*
    PS. Obserwuję i liczę na rewanż ; *
    http://adriannestory.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Zapowiada się ciekawie. Nie wiem czemu, ale opowiadanie o szkołach z internetem zawsze mnie wciągają. Takie małe marzenie, żeby do takiej pojechać. Z wielką chęcią będę czytać. :>
    Rozdział mi się podoba. Możliwe, że ciężko szło, bo to początek. Życzę, żeby potem było lepiej.

    Zapraszam też do siebie: http://theway-i-feel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam do Ciebie prośbę. Wiesz niektóre osoby robią tak, że swój wielki talent uaktywniają tylko w pierwszych kilku rozdziałach, później sobie odpuszczają. Ty masz mega talent, uwielbiam wczytywać się w coś tak pięknego. Na prawdę cieplutko robi mi się po lewej stronie, kiedy czytam (nawet kilkakrotnie) ten rozdział. Jest pięknie i proszę, bądź taka wspaniała do końca <3

    justinabathels

    i życzę smacznego jajka i szczęśliwego nowego roku, hah ;*

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawie, ciekawie, zainteresowałaś mnie ;>

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajny początek, tylko - jak wspomniał ktoś wyżej - również uważam, że opisywanie tych czynności jest zbyt szczegółowe. Fajnie piszecie, więc skupcie się bardziej może na uczuciach i dialogach :D Ogółem, bardzo przyjemnie się czyta :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Chciałabym zaprosić Cię do siebie, ponieważ na blogu pojawił się nowy post. Byłabym wdzięczna gdybyś mnie odwiedziła :)

    pozdrawiam, justinabathels ♥

    OdpowiedzUsuń
  24. Wow....
    Rozdział super ;)
    Manm nadzieję, że one się dogadają ;)
    Czekam na next ;)

    Mwahhh ♥

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawi mnie czy Jamie i Allie znajdą ze sobą jakiś kontakt i się polubią, może zaprzyjaźnią? Jak na razie ciekawie się zapowiada i myślę, że jeśli tylko mnie poinformujecie będę czytać.
    1.Obie piszecie czy tylko jedna z was?
    2.Kiedy 2 rozdział?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Każda z nas pisze rozdział z perspektywy swojej bohaterki. Chyba, że w trakcie będą pojawiały się rozdziały oczami innych bohaterów to może wtedy wyglądać inaczej.
      2. Jamie ma już go napisanego, jednak nie wiem kiedy doda, bo teraz spędza wieczór z rodzicami przy grze w monopol. Myślę, że w wolnej chwili doda, a jeśli nie to jutro od razu jak wstanie :)-Allie ♥

      Usuń
  26. Łoooo <3 *-*
    Ciesze się że trafiłam na twojego bloga<333
    Muszą się dogadać ! Ja chce kolejny<33
    Mam pytanko :D Skąd bierzesz animacje ? *-*

    OdpowiedzUsuń
  27. bardzo sympatyczny rozdział, spodobał mi się. macie lekki styl pisania i bardzo przyjemnie się czyta. ciesze się, że zaprosiłyście mnie do siebie. a kiedy dodacie 2 rozdział, z czyjej perspektywy będzie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest już napisany, ale Jamie doda go dopiero w wolnej chwili lub dopiero jutro, ponieważ gra teraz z rodzicami w monopol -allie :)

      Usuń
  28. bedę cześciej tu zaglądać bo bardzo podoba mi sie styl prowadzenia bloga

    OdpowiedzUsuń
  29. rozdział fajny i bardzo ciekawy, jednak moim zdaniem odbiegacie od tematu, zamiast skupiać się jak to ona się maluje napiszcie jak rozmyśla o swoich relacjach ze znajomymi. lub napiszcie jakąś rozmowę. nie chce byście myślały, że was hejtuje czy coś. to jest bardzo ciekawe opowiadanie i chcę by z każdym kolejnym było lepsze :) bardzo podoba mi się postać Allie, bo sama odnajduje się w takich zagubionych osobach. po za tym bardzo lubię aktorkę którą wybrałyście, Jamie oczywiście będzie tą złą, bo Kaye zawsze się do takich osób wykorzystuje i ja także z niej korzystałam :) zastanawiam się kto z kim będzie. chciałabym by Allie była z Niallem, a Jamie pewnie będzie łączyło coś z Harry'm lub Zaynem :) mam nadzieję, że się nie mylę ale zobaczymy co dalej.

    OdpowiedzUsuń
  30. wow *_*


    WSPANIAŁY ;)

    genialny ♥

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo ciekawe, czytam dalej ; >

    OdpowiedzUsuń