9 lipca 2013

10 rozdział

Muzyka.
Z perspektywy Nialla:
  Mam wielki mętlik w głowie - pomyślałem, gdy po raz kolejny dzisiejszego wieczoru upijałem duży łyk piwa. Alkohol dawał mi pewne ukojenie w takich momentach tylko przed czym miałem się bronić? Jestem chyba cholernie zdesperowanym kolesiem na tej planecie - pomyślałem ponownie. Wstałem z wygodnego fotela, znajdującego się przy naszym stoliku i chwiejnym krokiem udałem się w stronę parkietu. Co chwile musiałem zmieniać kierunek, gdyż moje nogi były prawie jak z waty. Wydawało mi się, że po takiej ilości alkoholu zaraz będę leżał, jednak z trudem udało mi się dojść na sam środek parkietu.
-Odbijany - zwróciłem się do chłopaka Allie. Na szczęście nie protestował i spokojnie podał mi rękę mojej przyjaciółki. All jest dla mnie jak młodsza siostra i nie wytrzymałbym, gdybym mógł ją kiedykolwiek stracić. Jest dla mnie bardzo ważną i cenną osobą, i właśnie dlatego muszę ją chronić przed całą osłoną złej rzeczywistości. Allie jest niewinną nastolatką, trochę pogubioną we własnych uczuciach, ale przynajmniej jest sobą. Nie stara się dla nikogo zmieniać, a raczej uszczęśliwia innych ludzi samą sobą. Mnie osobiście jej uśmiech doprowadza do pewnych ciarek, ale właśnie wtedy, gdy na jej twarzy widnieje szczery, promienny uśmiech od razu staje się szczęśliwszym chłopakiem.
-Wszystko w porządku? - Z zadumy wyrwał mnie głos Collins. Momentalnie rozszerzyłem moje niebieskie oczy i kłopotliwym wzrokiem na nią spojrzałem.
-Przecież nic się nie dzieje - zaprzeczyłem od razu. Allie zarzuciła na mnie swój przeszywający wzrok, ale musiałem być twardy - w końcu nic się nie działo - powtórzyłem ponownie w myślach.
-Jak się bawisz? - dodałem pospiesznie.
-Jest fantastycznie - powiedziała. -A ty?
-Podoba mi się tu - powiedziałem, gdy nasza piosenka już powoli się kończyła. Kiedy to już nastąpiło ucałowałem rękę blondynki i zostawiłem ją na parkiecie.
  Szedłem korytarzem mijając różnych ludzi. Niektórzy byli wstawieni tak jak ja, inni jeszcze gorzej, a trzeci w ogóle. Z dala zobaczyłem wybiegającą dziewczynę, bez chwili zawahania popędziłem za nią. Opuściłem budynek klubu tylnymi drzwiami i wtedy zobaczyłem iż nieznajoma opadła na schodach, rękoma zakryła swoją twarz i głośno szlochała. Powolnym krokiem postanowiłem do niej podejść. Dosiadłem się obok niej, wyjmując z tylnej kieszeni spodni paczkę chusteczek, po czym podałem dziewczynie.
-Dziękuję - zwróciła się do mnie. Wyglądała okropnie w takim stanie, jednak nie mogłem jej teraz tak zostawić. Wiem, że zachowałem się pochopnie, ale tak bardzo przypominała mi Allie, że musiałem interweniować. Nienawidzę, gdy ktoś doprowadza jakąś kobietę do płaczu, przecież ta osoba wtedy nie ma serca, ale niestety z tym nie da się nic zrobić.
-Jestem Niall. - Wyciągnąłem dłoń w stronę nastolatki.
-Chloe - powiedziała, również wyciągając dłoń w moją stronę.
-Co się stało, że płaczesz? - spytałem.
-To dosyć skomplikowane - powiedziała, jednak ja chciałem jej pomóc. Spoglądałem w jej oczy i widziałem małą, płaczącą Collins, która swoje łzy wycierała w rękach za dużej na nią koszulki.
-Wysłucham - powiedziałem.
-Mam chłopaka, a raczej miałam - poprawiła się ostatecznie. -Widzisz, bo ja wiedziałam, że on pali, ćpa, dużo imprezuje i mnie zdradza. Mimo tego nie potrafiłam, a może nie chciałam się z nim rozstać. W końcu postanowiłam pójść z nim do klubu. Wiadome jest to, że się upił. Więcej od ciebie, dlatego nawet nic już nie komunikował. Zaproponował mi pójście z nim do łóżka. Oczywiście się nie zgodziłam i wtedy mnie uderzył. Znalazłam w sobie tylko negatywnie nastawionej do niego energii, że wykrzyczałam mu prosto w twarz co o nim myślę, a wtedy ponownie poczułam jego mocne uderzenie na swojej twarzy. Stąd to czerwone znamię na policzku - pokazała na swoją bolącą ranę. -W końcu po trzech latach upokarzania i strachu udało mi się znaleźć tyle odwagi, aby z nim zerwać. Oczywiście ponownie mnie uderzył. Na początku złapał mnie za nadgarstki, ale ochroniarz zdążył zainterweniować. Na koniec mojej historii uciekłam z płaczem. - Chloe ponownie zaczęła płakać, a ja nie wiedziałem jak na to zareagować. Miałem ochotę wstać i pójść do tego chłopaka. Chciałem go uderzyć, jeszcze mocniej, aby poczuł wielki, przeszywający jego ciało ból.
-Co za dupek. - Tylko tyle byłem w stanie powiedzieć. -Jak to jest możliwe, że na naszym świecie są takie dranie? - spytałem samego siebie.
-Niestety...Nic na to nie da się poradzić. - Blondynka spuściła głowę, ponownie wycierając białą chusteczką swoje oczy. Przyglądałem się jej jak robi to z precyzją, jak próbuje wszystko sobie poukładać. A najgorsze było to, że zamiast Chloe widziałem Allie. Nie potrafiłem o niej zapomnieć nawet na kilka chwil. Jest dla mnie ważną przyjaciółką, kochaną młodszą siostrą - mogę ją tak nazwać - ale to, że w mojej głowie pojawiały się myśli tylko o niej coraz bardziej zaczynało mnie to irytować.
  Wstałem z zimnych schodów, po czym pomogłem wstać mojej nowej koleżance.
-Odprowadzę cie - zaproponowałem.
-Poradzę sobie sama.
-Nie byłbym tego taki pewny - powiedziałem, ruszając przed siebie, mimo iż nie wiedziałem gdzie mieszka nastolatka.
-Niall! - Gdy krzyknęła, odwróciłem się w jej stronę. -Nie w tą stronę - powiedziała, delikatnie uśmiechając się do mnie. Chwiejnym krokiem podbiegłem do niej i zacząłem dorównywać jej tempa.
  Po około półgodzinnej drogi udało nam się dojść na miejsce.
-Masz ładny dom - powiedziałem, ledwo trzymając się na obolałych nogach.
-Może chcesz wejść? - spytała się dziewczyna.
-Nie - zaprzeczyłem. -Będę już wracał. - Uśmiechnąłem się do blondynki. -Ale możemy się spotkać później.
-To podaj mi swój numer - powiedziała. -Zadzwonię - zapewniła mnie, gdy wyciągałem swojego czarnego iPhone'a. Wystukała na klawiaturze swój numer, po czym zapisała jako: "Chloe Martinez". Przytuliłem ją na pożegnanie, a następnie ruszyłem przed siebie.
  Idąc do swojego domu, telefonu nie schowałem z powrotem do kieszeni. Odblokowałem go, po czym wszedłem w nową wiadomość. Napisałem do Allie, iż wracam do domu. Nie chciałem aby moi przyjaciele się o mnie martwili, poza tym nie chciałem psuć im dzisiejszej imprezy. Spacerowałem powolnym krokiem, wdychałem świeżego powietrza ile tylko byłem w stanie. Lubię chodzić w nocy po dworze. Na pewno to uspokaja, rozluźnia i kiedy jest się samym można dużo rzeczy w spokoju przemyśleć. W końcu doszedłem do domu. Od kluczowałem drewniane drzwi do mojego pokoju w internacie i po cichu wszedłem do środka. Rozebrałem się ze wszystkich ubrań, zostając tylko w bokserkach. Byłem padnięty, dlatego kładąc się do łóżka, opatuliłem się kołdrą, a następnie usnąłem w mgnieniu oka.
*Kilka godzin później (koło godziny ósmej)*
  Obudził mnie dźwięk mojego telefonu. Niechętnie sięgnąłem ręką po mojego iPhone'a, po czym go odblokowałem. Odczytałem wiadomość, którą przysłała mi Chloe. Uśmiechnąłem się, gdy napisała, że chciałaby się spotkać. Lubię zawierać nowe znajomości, a ta dziewczyna wydaje się na prawdę miła. Może mógłbym się z nią zaprzyjaźnić. Jednak nie chcę oceniać książki po okładce, gdyż moje pozory mogą być mylne. Odłożywszy telefon powoli podniosłem się do pozycji siedzącej. Na swoich łóżkach leżeli zmaltretowani chłopcy.
-Też pewnie tak wyglądam - powiedziałem sam do siebie, chichocząc pod nosem. Nie chcąc budzić moich przyjaciół powolnie oraz po cichu opuściłem jednoosobowe łóżku. Kierując się do łazienki, po drodze przykryłem Louisa, który trząsł się zimna. Śmiesznie to wyglądało, jednak w ostatniej chwili powstrzymałem się przed wybuchnięciem głośnym śmiechem.
  W łazience dopiero zobaczyłem w jakim jestem stanie. Wielkie wory pod oczami, blada, niewyspana twarz i do tego lekki ból głowy, który towarzyszył mi już od samego rana. Wiedziałem, iż mam kaca, ale przecież nic już z tym nie mogłem zrobić.
-Trzeba wytrzymać - zwróciłem się do swojego odbicia, znajdującego się w lustrze.
Wszedłem pod prysznic, odkręcając korki z letnią wodą. Poczułem lekką ulgę, która spadała na moje ciało. Krople wody pozwoliły mi na chwilę odetchnąć, zapomnieć o bólu i wszystkich nurtujących pytaniach, które krążyły po mojej głowie. Wychodząc z kabiny, wycierałem się jedwabnym, zielonym ręcznikiem. Na suche już ciało włożyłem granatową bluzkę z jakimś nadrukiem, czarne rurki oraz tego samego koloru trampki. Rozczesałem moje włosy, zostawiając je w dziwnym wręcz śmiesznym stanie. Gdy czułem się już świeżo, opuściłem to małe, zaparowane pomieszczenie. Pociągnąłem jeszcze za pierwszą lepszą bluzę, po czym założyłem ją na siebie. Po cichu wyszedłem z naszego pokoju i długim korytarzem, udałem się w stronę windy. Opuszczając internat poczułem lekki powiew wiatru. Z samego rana zawsze jest chłodno, ale już mamy wiosnę. Już niedługo będzie koniec w tym cudownym miejscu. Wszystko co dobre kiedyś się kończy - pomyślałem. Nie potrafię w to uwierzyć, że za niecałe trzy miesiące będę zmuszony do pożegnania tego miejsca oraz tych wspaniałych ludzi. Przecież jeszcze niedawno tutaj przyjechałem, poznawałem to miejsce, a teraz? Teraz wszystko ma ulegnąć zmianie.
   Do Starbucksa miałem niecałe piętnaście minut. Zagłębiłem się w swoich myślach tak bardzo, że nawet nie zorientowałem się, że jestem na miejscu, kiedy już doszedłem.
-Cześć - zwróciła się do mnie Chloe, gdy podszedłem do niej.
-Cześć. - Promiennie uśmiechnąłem się do nastolatki. Miałem zamiar ją dzisiaj poznać, ale również otworzyć się względem niej.
-Wchodzimy? - spytałem. Dziewczyna potwierdzająco kiwnęła głową, powodując na mojej twarzy delikatny uśmiech. Obydwoje weszliśmy do środka, wzrokiem wyszukując wolnego dla nas miejsca. Po chwili znaleźliśmy dwuosobowy stolik, przy którym postanowiliśmy usiąść.
-Czego sobie państwo życzą? - podszedł do nas kelner, a w ręku trzymał notatnik, który był mu potrzebny.
-Dwa karmelowe Frappucino i dwa kawałki ciasta czekoladowego - powiedziałem to co wcześniej wspólnie ustaliliśmy. Mężczyzna pospiesznie zanotował zamówienie i kiwając lekko głową, odszedł od nas. Jednak już po chwili wrócił z naszym zamówieniem.
-Dziękujemy - powiedzieliśmy równocześnie. Spojrzeliśmy się na siebie, po czym wybuchnęliśmy niepohamowanym śmiechem.
-Widzę, że już lepiej. - Przypomniałem sobie wczorajszą noc, kiedy Chloe była cała zapłakana przez swojego byłego chłopaka.
-Tak. Jednak nadal nie potrafię zapomnieć o Ericu.
-W końcu o nim zapomnisz, bo nie jest ciebie wart.
-Tak. Współczuję jeszcze dziewczynie Bruna. To taki najlepszy przyjaciel mojego byłego - powiedziała Chloe.
-Jakiego Bruna? - spytałem.
-Raczej nie znasz.
-Możliwe, że znam - zapewniałem dziewiętnastolatkę.
-Bruno McKinley.
-W takim razie jest gorzej niż myślałem - powiedziałem. Teraz musiałem ratować Allie, za nim wydarzy się coś niedobrego, bo kto wie kim ten człowiek jest na prawdę...




Ten rozdział to jest takie małe wprowadzenie do większej akcji. Już zaczną się rozdziały bardzo ważne, które mogą was zszokować, ale będą to momenty, które zadecydują o zakończeniu tego całego bloga.
Tak poza tym zostajecie przez dwa tygodnie ze mną - czyli Jamie - bo Allie wyleciała dzisiaj rano do Turcji i mnie zostawiła ;( Więc będziecie musieli się ze mną użerać, haha.
Rozdziały, które mamy napisane do przodu ostatnio wspólnie sprawdzałyśmy, dopracowałyśmy i dodałyśmy zdjęcia, gify oraz muzykę, więc z dodawaniem nie będzie problemu.
Jeśli będzie dużo komentarzy do piątku to wtedy wieczorem pojawi się 11 rozdział.
Zachęcamy was do zadawania nam pytań, jak również bohaterom tego opowiadania.
A teraz jeszcze pytanie: Jak wyobrażacie sobie losy Allie i Jamie? Możecie napisać jak je widzicie w następnych rozdziałach, z kim i takie tam.
Życzymy miłych, udanych wakacji: Allie, Jamie 

51 komentarzy:

  1. jest mega! niall na bank kocha allie <3 oni muszą być razem. jak dodacie w piątek rozdział to będę szczęśliwa.
    jamie, a ty gdzieś lecisz/wyjeżdżasz i masz kontakt z allie jak jest w Grecji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 01.08 wylatuje do Egiptu na 2 tyg, wyjeżdżam też na mazury, a tak to jestem w Warszawie. gadałam z nią na fb jak doleciała, bo była na 5 min i pisała mi, że mają fajny pokój oraz, że jak się rozpakują to idą na miasto, a wieczorem na plaże. u nich jest teraz 19:44 więc pewnie jest na plaży :) - jamie

      Usuń
  2. oczywiście rozumiem i także nie chciałabym się kłócić. też myślałam nad zabraniem się za czytanie waszego bloga i chyba zacznę, bo ostatnio strasznie się w domu nudzę. miłego pisania xx

    OdpowiedzUsuń
  3. omfg, nie podoba mi się Chloe, nie chce żeby wiązała się z Niallem czy coś, iju niech spada :(( Biedna Allie... czekam na następny z niecierpliwością ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej. Świetny rozdział, zresztą jak zawsze.
    Jestem bardzo ciekawa o co chodziło Chloe z Brunem. Co do Nialla, mówi, że Allie jest dla niego jak młodsza siostra, najlepsza przyjaciółka. Ale tak naprawdę, w głębi serca chyba czuje coś do niej. I nie jest to tylko przyjaźń, lecz coś więcej. Tylko, jakby nie chciał się do tego przyznać. To słodkie, jak on o nią dba i chroni. Jest wspaniały.
    Czekam z niecierpliwością na następny rozdział. Kocham wasze opowiadanie. Jest bombowe. Życzę duużo weny.
    Pozdrawiam, Maarit :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czeeść :) Dzięki za kom u mnie i bardzo się ciesze, że też skomentowałaś mój rozdział :). Bardzo mi sie podoba to opowiadanie i już nie mogę się doczekać następnej części, mam nadzieję, że już niedługo dodacie :) Allie&Niall ciekaw, ciekawe ;p

    Zapraszam do siebie: http://one-story-one-direction1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tego co mówisz to później będzie więcej akcji. Od razu skojarzyło mi się to z: cisza przed burzą..hehe..
    Fajnie by było jakby Allie była z Niallem, a Jamie z Zayn...

    OdpowiedzUsuń
  7. cudowny !

    kochana masz talent ;*

    czekam nn ;)
    Całujee Lolaa ;*

    jesli chodzi o blogi do tłumaczenia to znalazłam taką stronę, tam są blogi ang. nie wiem jak się to obsługuje bo dopiero co to znalazłam, zerknij może coś znajdziesz. proszę ;* http://justinbieberfanfiction.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Super . Czekam na nastepny . :)
    Pytanko do Nialla: Co myślisz o Chloe . ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uważam, że to bardzo miła dziewczyna - Niall

      Usuń
  9. Rozdział świetny !
    Tak uwielbiam Nialla, że mogłabym o nim czytać, i czytać, i czytać ...
    A Wy genialnie piszecie ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. przeczytałam na szybko i teraz szybko skomentuje.
    piosenka najlepsza na świecie, uwielbiam ♥
    rozdział interesujący, wiedziałam, że z Brunem coś nie tak i że Niall kocha Allie. oczywiście widać to po jego zachowaniu i o tym o czym rozmyśla.
    w ogóle czekam z niecierpliwieniem na nowy rozdział :)
    przepraszam, że komentarz taki krótki ale się śpieszę:)
    pozdrawiam Alion ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Piosenka genialna. Rozdział zresztą też. :D
    Jestem bardzo ciekawa o co chodzi z Brunem, a tym bardziej co wydarzy się między Niall'em a Chloe. Podejrzewam, że blondyn kocha Allie. Ale kto wie?
    Czekam z niecierpliwością na nowy rozdział. I mam nadzieję, że pojawi się w piątek. :>
    Zapraszam też do siebie i liczę na komentarz z opinią: http://theway-i-feel.blogspot.com/ :>

    OdpowiedzUsuń
  12. O co chodzi z tym Brunem ? Wiedziałam, że ten chłopak oprócz ładnej buzki ma charakterek. Podobała mi się kawa Nialla i Chloe ! Macie względem nich plany ? Liczę na nie ! Ciekawe co na to Aliie xD.
    Wgl jaka miła niespodzianka czytać perspektywę blondynka xD. Super.
    Super rozdział.
    Teraz Jamie czy Allie ?
    Udanych wakacji.
    Buziaki ; *
    Isiia.

    ___________________________


    Zapraszam na epilog :
    + http://just-trust-isiia999.blogspot.com/
    Oraz na nowy blog :
    + http://law-of-heart.blogspot.com/

    Siedemnastoletnia London ma wszystko czego pragnie przeciętna nastolatka. Popularność, pieniądze, kochających rodziców i cudownych przyjaciół, którzy są na każde skinienie jej palca. Wszystko się zmienia kiedy jej matka sprowadza do domu pewnego chłopaka, którym ma się zająć. Dziewczyna nie ma najmniejszego zamiaru spoufalać się z podopiecznym jej matki, do czasu, gdy … wpakuje się w kłopoty razem z chłopakiem, niosące poważne konsekwencje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. następny rozdział z perspektywy Allie. wejdę na Twojego nowego bloga wieczorem :) - jamie

      Usuń
  13. Hej mam takie pytanie do ciebie Jamie: Kiedy przyjeżdżasz na Mazury i do jakiego miasta? Ja też tu mieszkam, w Rynie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o! będę w Rynie! :) przyjeżdżam 15.07 na tydzień :) - jamie

      Usuń
  14. Zajebiste to.. Przeczytałam wszystkie rozdziały w kilka godzin i chce więcej!!!
    Będe tu wpadać codziennie:P
    zapraszam do siebie it-is-your-beautiful-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. To jest świetne <3 już nie mogę się doczekać 11 rozdziału <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Najlepsze opowiadanie jakie czytałam. Niall i Allie muszą być razem i nie daruję wam jak zrobicie inaczej. Wgl co jest z tym Brunem nie tak? Mam nadzieję, że szybko się wyjaśni. aidbiwbfiwbf *.* Zajebiste.

    OdpowiedzUsuń
  17. rozdział świetny! interesuję mnie jak potoczą dalej się losy Bruna i Allie , mam nadzieję ,że Niall uratuję sytuację i to On będzie z Allie. Czekam na kolejny rozdział z niecierpliwością. ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. świetne :) przeczytałam dziś wszystkie rozdziały i blog jest cudowny :) zapraszam do nowego opowiadania o 1D! http://abitofluckandlove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Hej, twój blog został nominowany przeze mnie do The Versatile Blogger zasady znajdziesz na moim blogu :) http://abitofluckandlove.blogspot.com/p/nominacje.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak zrobiłaś te sms? Sama robiłaś? Czy jakoś znalazłaś takie treści na necie. Bo chciałabym zrobić taką rozmowę ale nie wiem jak :(( PROSZĘ ODPOWIEDZ ;C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te sms-y ogólnie robi Allie, ale wiem, że korzysta z tego: http://www.fakeiphonetext.com/ - jamie

      Usuń
    2. dziękuję bardzo <3

      Usuń
  21. http://sophieandzayn.blogspot.com/

    Co byś zrobiła gdyby całe Twoje życie stanęło na głowie ?

    Siedemnastoletnia Zosia mieszka z mamą w domku na przedmieściach Warszawy. Ma na pozór wszystko, czego jej potrzeba i czuje się szczęśliwa. Wszystko zmienia się w ciągu jednego dnia, kiedy matka dziewczyny ginie w wypadku samochodowym. Zosia musi przeprowadzić się do znienawidzonego ojca, który zaczął nowe życie w Londynie. Jak dziewczyna poradzi sobie w nowej szkole ? Czy pogodzi się ze śmiercią matki ? Czy znajdzie przyjaciół i zrozumienie, czy tylko ból i tęsknotę ?

    OdpowiedzUsuń
  22. Hej. Nominowałam Waszego bloga, do The Versatile Blogger. Zdecydowanie na to zasłużyłyście. Więcej o zasadach u mnie, na love-of-accident.blogspot.com
    Ściskam, Maarit :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Boże, świetny rozdział na prawdę. Dziękuję również za komentarz na moim blogu.

    Zapraszam cię na rozdział DRUGI na blogu <3
    your-sooong.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. WOW! Jeżeli masz dostęp do komputera to bardzo bym się chciała dowiedzieć jak wyglądasz i gdzie się w Rynie zatrzymałaś. Byłoby miło cię zobaczyć! Pozdrawiam AGA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam 171 cm wzrostu, srakie brązowe włosy, zielone oczy, mam taką prostą grzywkę, zawsze na lewej ręce noszę fioletową, czerwoną i zieloną wstążkę. chodzę w maxach lub conversach (zależy od pogody xd) i właściwie to nie wiem co byś chciała z wyglądu mojego jeszcze znać. mieszkam w jakimś pensjonacie, bo pracuje tu moja ciocia i to nazywa się chyba "Gościniec Baszta" to jest zaraz przy centrum :)) -jamie

      Usuń
  25. Jeżeli byś chciała i znalazła wolny czas to mogłybyśmy się spotkać. Pokazałabym ci razem z moją przyjaciółką miasto :) Czekam na odpowiedź, AGA

    OdpowiedzUsuń
  26. http://www.fakeiphonetext.com/1lLxf

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem o co chodzi, ale też cię kocham, hahahaha xx
      +musisz zrobić screena żeby mieć to zdj, chyba, że masz mozile o powinaś pobrać bez problemu :) -jamie

      Usuń
  27. Odpowiedzi
    1. a sorka nie zauważyłam, bo brat mi lapka wyrywał :) napiszę to ciebie na bloga, bo bardzo fajnie byłoby się spotkać, ale też nie wiem czy moi rodzice nie mają żadnych planów, więc dopytam się i napiszę :)) -jamie

      Usuń
  28. Kiedy nastepny rozdział . ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzisiaj nie dam rady, go dodać, gdyż będziemy z bratem na laptopie film oglądać i nawet nie miałabym jak informować, ale myślę, że jutro tak wieczorkiem, albo z rana go dodam :)
      +Allie was pozdrawia<3 -jamie

      Usuń
  29. Jamie jesteś bardzo miła;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to tylko dla was <3
      ogólnie wszyscy mi mówią że jestem wredna :( -jamie

      Usuń
  30. a gdzie można z Tobą pogadać? bo aska masz wspólnego z Allie, a jakbym chciała tylko z Tobą? :*
    +świetny rozdział ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.wywiader.pl/stratf0rd <--- możecie pytać, założyłam sb wywiadera :) -jamie

      Usuń
  31. Ejjjjj ....gdzie następny ja tu umierammm !!!!!!!<3333333333

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sorka, że nie dodałam, ale też jestem na wakacjach :( Dzisiaj też nie dodam. Albo jutro będzie, albo w sobote - bo wtedy wracam :) -Jamie

      Usuń
    2. Okok już nie moge się doczekać ;)

      Usuń
    3. Ciesze się, że nas rozumiesz i nie naskakujesz na nas :)) -Jamie

      Usuń
  32. Zostałyście nominowane do "The Versatile Blogger". Więcej informacji u mnie na http://sweet-war-camille.blogspot.com/ ;p

    OdpowiedzUsuń
  33. Chce następny <3 kochamm tee wasze rozdziały :3
    Mam nadzieję ,że szybko się to cudo nie skończy ;)
    Bardzo oczekuje reakcji Chloe na to że All chodzi z Brunem i czy wg Niall jej powie ?? ale obyy tak to bd fajowyy <33 czekam na następny rozdział :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dodałyśmy następny :)
      Niestety ten blog kończymy na 20 rozdziałach, ale możesz wejść na stream-of-lies.blogspot.com i zapoznać się z naszym nowym opowiadaniem, które ruszy po tym :)

      Usuń
  34. zapraszam opowiadanie o Justinie ;) http://anythingwaswronguntilaboy-justin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń